

Rameczka stoi na parapecie i przygląda się na mnie od kilku tygodni, tylko czasu mi jako brakowało na obfotografowanie jej.



Sesję zdjęciową zrobił Pan Z. wraz z żoną Anią :) o jego fotograficznej pasji pisałam w marcu.Woreczkowa zabawa bardzo mi się spodobała. Lawnda już czeka na kolejne woreczki, tylko czas nie czeka, pędzi jak szalony, a ja nie mogę go dogonić i zatrzymać na chwilkę.
Scrap powstał z zestawu Daniele Corbitt.